W Kanadzie brakuje marihuany

Po tym jak w Kanadzie zaczęła obowiązywać legalizacja marihuany rekreacyjnej o której pisaliśmy wcześniej, po kilku dniach zabrakło jej w sklepach. Konsumenci marihuany rzucili się szturmem na certyfikowane klepy którym zabrakło marihuany już po 4 dniach.

Kto jest winny braku marihuany

Właściciele sklepów są źli że oficjalny dystrybutor którym jest firma AGLC nie wyrabia się z dostawami. Niektórzy przedsiębiorcy zamknęli swoje punkty sprzedaży do momentu w którym marihuana wróci na półki sklepowe. Wszystkie te problemy wystąpiły pomimo tego że producenci marihuany w rozmowach z rządem chcieli 12 tygodni na przygotowanie się do wprowadzenia swojego produktu na półki sklepowe, a rząd dał im aż 17 ale to i tak nie wystarczało. AGLC tłumaczy się zaś tym że nie przewidzieli tak ogromnego popytu jakim cieszy się rekreacyjna marihuana a ponadto proces przyznawania certyfikatów na uprawę marihuany jest długotrwały ponieważ składa się z kilku etapów. Najpierw Ministerstwo Zdrowia odwiedza miejsce gdzie ma być uprawiana marihuana i sprawdza warunki w jakich będzie się to odbywać dopiero po akceptacji wyraża zgodę na uprawę dwóch cykli, podczas których robi badania suszu czy nie zawiera grzybów, pleśni i innych szkodliwych dla konsumenta składników dopiero wtedy firma otrzymuje certyfikat pozwalający jej na wprowadzenie marihuany na rynek.

Kiedy marihuana będzie dostępna

Ministerstwo Zdrowia chce wydać kolejne certyfikaty aby zwiększyć dostępną ilość marihuany lecz to wszystko zajmuje dużo czasu więc przewiduje się że problemy z niedoborem tak pożądanego produktu jakim jest rekreacyjna marihuana mogą potrwać jeszcze wiele miesięcy, optymiści mówią że może to potrwać około pół roku, a pesymiści że ponad rok.

Kanada legalizuje marihuanę

Marihuana w Kanadzie jest dostępna dla osób pełnoletnich od środy 17.10.2018r, w zależności od prowincji pełnoletność osiągają osoby które są w wieku 18 lub 19 lat.
Każdy pełnoletni obywatel może posiadać przy sobie 30 gram marihuany na własny użytek oraz uprawę 4 roślin chyba że mieszka w prowincji w której uprawa dalej jest nielegalna.
Czarny rynek marihuany w Kanadzie jest wart 7mld dolarów kanadyjskich i jest większy niż rynek papierosów czy browarów. Sam rynek marihuany medycznej w 2014 roku kiedy legalna była tylko marihuana medyczna był warty 3,4mld dolarów kanadyjskich.
Uprawa marihuany w Kanadzie ma już dość długą historię, a sami Kanadyjczycy mogą pochwalić się sporym doświadczeniem w tej branży. Kanadyjskie przedsiębiorstwa produkują ten pociągający produkt na potrzeby innych krajów które wprowadziły u siebie marihuanę medyczną. Stany Zjednoczone niedawno zmieniły swoje prawo tak aby Kanadyjscy przedsiębiorcy mogli wwozić marihuanę którą handlują z firmami Amerykańskimi.
Sprzedaż marihuany będzie zróżnicowana w zależności od prowincji, będzie ją można kupić w prywatnych sklepach stacjonarnych, internetowych oraz w niektórych prowincjach w sklepach państwowych. Aby móc handlować marihuaną trzeba wykupić akcyzę której znak jest też gwarancją legalnej marihuany.

Legalizacja marihuany w RPA

Wczoraj południowoafrykański Sąd Najwyższy zalegalizował spożywanie marihuany przez dorosłych obywateli na terenie prywatnym. Jest to ogromny sukces tamtejszych zwolenników marihuany.
Decyzja sądu była jednogłośna, oraz zwierała orzeczenie które legalizuje uprawę marihuany na własny użytek lecz nie ustala limitu roślin które można uprawiać. Orzeczenie sądu zaskakuje z powodu tego, że zostało wydane pomimo sprzeciwu rządu RPA który od wielu lat walczy z legalizacją marihuany.
Orzeczenie sądu kończy postępowanie sądowe które było prowadzone wobec trzem obywatelom RPA oskarżonym o konsumpcje marihuany. Oskarżeni przed Sądem Najwyższym argumentowali, iż obecne prawo “ingeruje niesprawiedliwie w ich sferę prywatną”.
Decyzję skomentował wiceprezes Sądu Najwyższego, Raymond Zondo który oświadczył że “Posiadanie marihuany na własny użytek i jej konsumpcja na terenie prywatnym przez osoby dorosłe nie będą dłużej traktowane jako przestępstwo kryminalne”.
Aktywiści byli zachwyceni tą decyzją i nawoływali do natychmiastowego wypuszczenia ludzi skazanych za posiadanie oraz konsumpcję marihuany. Jeremy Acton z Dagga Party (Partii Marihuany) twierdzi że sąd powinien pozwolić na palenie marihuany nawet w miejscach publicznych.
Decyzja Sądu Najwyższego ma ważne znaczenie konstytucyjne, udowadniając że ustawa zasadnicza RPA należy do jednej z najbardziej liberalnych na świecie, chroniąc prawa jednostki nawet jeśli stanowisko rządu jest odmienne. Zmienia ona również z dnia na dzień sytuację użytkowników marihuany, którzy przez wiele lat byli rutynowo zamykani w więzieniu za posiadanie nawet małych ilości.
Decyzja Sądu Najwyższego zaczyna obowiązywać od zaraz, a parlament RPA ma 24 miesiące na dostosowanie prawa do wytycznych SN.
W Polsce jak na razie dozwolone są tylko nasiona marihuany ale miejmy nadzieje że doczekamy się własnej legalizacji marihuany.

Marihuana w Uni Europejskiej

Marihuana na terenie Unii Europejskiej ma bardzo różnorodny status. Chociaż w krajach unijnych obowiązuje wspólne prawo dotyczące niektórych zagadnień, to w przypadku legalizacji lub zakazu marihuany, urzędnicy unijny zdecydowali się na dowolność. To prawo poszczególnych państw samodzielnie reguluje status konopi indyjskich. W niektórych państwach uznano posiadanie i używanie marihuany nawet na własny użytek za przestępstwo, w innych dopuszczalne jest jej stosowanie na własny użytek.

Marihuana Medyczna w Unii Europejskiej

Jeśli chodzi o marihuanę używaną do celów medycznych, to większość państw europejskich wprowadziło ją do legalnego obrotu dla pacjentów cierpiących na takie schorzenia jak: stwardnienie rozsiane, Alzheimer, padaczka lekoodporna czy leczenie paliatywne w przypadku nowotworów. Zazwyczaj, w przypadku marihuany medycznej, konieczna jest recepta od lekarza. Ma to zapobiegać rozpowszechnianiu jej w innych celach niż medyczne. W wielu krajach unijnych marihuana jest traktowana jako ciężki narkotyk, na równi z kokainą i za jej posiadanie grozą surowe kary. Tak jest na przykład na Cyprze, gdzie za posiadanie i używanie marihuany w niektórych przypadkach może grozić nawet kara dożywotnego więzienia. Równie surowe kary grożą posiadaczom marihuany na Łotwie. Każdy, kto posiada nawet niewielką ilość konopi indyjskich musi liczyć się z możliwością kary więzienia. W najbardziej poważnych sytuacjach sąd może orzec nawet piętnaście lat więzienia. Na Węgrzech nie ma podziału na narkotyki tzw. lekkie i twarde. Karane jest ich posiadanie i dystrybucja. Co ciekawe jest tam zakazana również marihuana medyczna. We Włoszech posiadanie niewielkiej ilości marihuany na własny użytek jest karane najwyżej karą grzywny lub zatrzymaniem dokumentów tożsamości. Natomiast produkcja marihuany z konopi indyjskich i jej sprzedaż jest nielegalna i grożą za to sankcje karne, łącznie z więzieniem. We Francji produkcja, posiadanie, sprzedaż marihuany są nielegalne i karane więzieniem nawet na okres jednego roku. Jeśli natomiast chodzi o marihuanę medyczną to jest ona dopuszczalna jako lek na receptę, ale tylko wtedy, kiedy zawiodą inne lekarstwa.

Dlaczego Dania chce zalegalizować marihuanę?

Prawo narkotykowe w Danii

Każde z państw europejskich samodzielnie reguluje sprawy związane z legalnością lub też nie marihuany. Zgodnie z prawem duńskim nie tylko produkcja i sprzedaż, ale nawet posiadanie marihuany są nielegalne. Jednak nie grożą za posiadanie marihuany do celów osobistych większe kary. Jest to jedynie kara grzywny, zresztą i ona nie jest często nakładana. Tylko w wyjątkowych przypadkach może być nałożona kara więzienia do dwóch lat. Dzieje się tak dlatego, że w Danii panuje społeczne pozwolenie na posiadanie „trawki”. Zdarzają się, że nawet policjanci, którzy widzą osoby palące skręta, nie podejmują interwencji, jedynie proszą o przejście w bardziej dyskretne miejsce. Władze przeprowadziły również pewien eksperyment społeczny, który polega na tym, że na terenie kraju wyznaczono jeden rewir, jest to dzielnica Kopenhagi Christiana, w której wszystkie ograniczenia dotyczące tzw. miękkich i twardych narkotyków, nie obowiązują. To dotyczy również marihuany. Dzieje się tak dlatego, że władze uznały mieszkańców owej dzielnicy jako społeczność niezależną, nie podlegającą obowiązującym na terenie całego kraju zarządzeniom.

Medyczna marihuana w Danii

Na podstawie sytuacji w tej dzielnicy będą zapewne podejmowane kolejne działania dotyczące legalizacji bądź też nie, marihuany. Ciekawie przedstawia się też sprawa, jeśli chodzi o marihuanę medyczną w Danii. Jest ona legalna już od 2011 roku, pod warunkiem, że lekarz przepisze na nią receptę. Jest to kolejny eksperyment, który ewentualnie może spowodować legalizację marihuany. Na początku lekarze przepisywali trzy środki, które powstały na bazie marihuany. Były to: sativex, nabilon i marinol. Leki te zostały zatwierdzone przez Duńską Agencję do spraw Leków. W Danii rozróżniana jest medyczna marihuana, która jest oparta na kannabidiolu i marihuana do użytku medycznego. Mimo, że wydaje się to zbliżone, to jednak dotyczy dwóch różnych spraw. Ta pierwsza zawiera mniejsze stężenie substancji THC, ta druga wyrabiana jest z konopi o dużej zawartości THC ewentualnie z ekstraktu. W Danii od początku 2018 roku w aptece można kupić leki oparte na bazie marihuany. Lekarze przepisują je chorym, którzy cierpią z powodu przewlekłych bóli, chorym na stwardnienie rozsiane, cierpiącym po chemioterapii. Decyzję wydano na okres czterech lat. Przez ten czas specjalne urzędy będą monitorować używanie marihuany. Szacuje się, że tym programem będzie objętych około dwóch tysięcy pacjentów. Jeśli program spełni pokładane w nim nadzieje, będzie rozszerzony na chorych cierpiących na epilepsję. Już polskie doświadczenia w tym względzie pokazują, że medyczna marihuana może pomóc chorym, zwłaszcza tym cierpiącym na epilepsję lekoodporną. Szacuje się, że w Danii około pięćdziesięciu tysięcy chorych jest zainteresowanych tym sposobem leczenia.
Jeśli chodzi o legalizację marihuany do celów relaksacyjnych, to w Danii próbowano już to zrobić w niektórych regionach kraju. Żywo była tym zainteresowana Kopenhaga. Uznano, że lepiej mieć kontrolę nad przepływem marihuany na rynek, niż poświęcać ogromne pieniądze na walkę z gangami handlującymi marihuaną. Niektóre partie polityczne wpisują plan legalizacji marihuany do swoich programów wyborczych. Jak wynika z badań, może się okazać, że już w niedalekiej przyszłości marihuana będzie w Danii legalna, oczywiście pod pewnymi warunkami.

Izrael zabrania eksportu medycznej marihuany po telefonie Donalda Trumpa

Izrael zabrania eksportu medycznej marihuany po telefonie Donalda Trumpa
Stosowanie marihuany przy części chorób jest zgodne z prawem w Izraelu od lat 90. XX w. Rekreacyjne stosowanie zaczęło być legalne w marcu 2017 r. Izraelscy hodowcy mają tę przewagę nad konkurencją w postaci innych narodów, że współpracują z instytucjami naukowymi przy badaniach klinicznych i mają mniejsze ograniczenia niż inne kraje.

Jakie są przewidywania?

Zgodnie z izraelskim raportem rządowym eksport marihuany będzie wiązał się z zyskiem dla izraelskiej gospodarki w granicach od 285 milionów dolarów do 1,14 miliarda dolarów rocznie. W Izraelu aż pięćdziesiąt firm zajmuje się uprawą marihuany medycznej i zamierza ją eksportować.

Co na to ministrowie?

Ministrowie Izraela byli przeciwko zahamowaniu eksportu przez premiera Netanjahu. Minister sprawiedliwości Ayelet Shaked, opublikowała na Facebooku post, w którym napisała, że: “Nie wolno nam przegapić pociągu”, “Dziś jesteśmy lokomotywą, jeśli będziemy się wahać, staniemy na bocznym torze.”

Co na to premier?

Netanjahu poinformował szefów resortów, że zamierza zablokować eksport, po tym jak zadzwonił do niego Donald Trump, który jest przeciwnikiem legalizacji marihuany. Premier zaznaczył, że nie chce, aby Izrael stał się pionierem w eksporcie marihuany medycznej. Nie chce denerwować prezydenta Stanów Zjednoczonych. Obecnie Kanada jest jedynym państwem na świecie, które zatwierdziło eksport marihuany medycznej.

Przywrócenie prohibicji marihuanowej w USA

Prokurator Generalny Jeff Session planuje przywrócenie prohibicji marihuanowej w USA

Parę dni po tym, jak marihuana stała się legalna w Kalifornii, Prokurator Generalny Jeff Sessions, podjął decyzję, aby odwołać wytyczne wprowadzone w czasie prezydentury Baracka Obamy.

Co było w tych wytycznych?

Wytyczne poprzedniego prezydenta umożliwiły legalne rozwinięcie rynków produkcji oraz dystrybucji marihuany. Co więcej, obecny Prokurator Generalny, chce umożliwić lokalnym prokuratorom samodzielne decydowanie o tym, jak silnie mogą oni wymagać przestrzeganie federalnego prawa odnoszącego się do suszu z konopi.

Komu ta decyzja może zagrozić?

Decyzja ta powoduje, że bardzo wiele firm może być poważnie zagrożonych. Zarówno ogromne spółki, jak i niewielkie zakłady, plantatorzy, przetwórcy, dystrybutorzy oraz hurtownicy są narażeni na to, że będą traktowani na równi z producentami narkotyków.

Społeczeństwo jest za legalizacją marihuany

Jest do bardzo dziwne działanie w odniesieniu do opinii publicznej. Obecnie jest największe w historii poparcie dla legalizacji marihuany. Ostatnio wykonane badania Gallupa pokazały, że prawie 2/3 Amerykanów twierdzi, że rekreacyjna marihuana, powinna być zalegalizowana. Najwięcej Republikanów popiera ten pomysł.

Demokraci krytykują

Decyzja Prokuratora Generalnego została bardzo mocno skrytykowana w środowisku demokratów oraz republikanów w Waszyngtonie. Szef Senackiego Komitetu Cory Gardner, reprezentujący stan Kolorado, w którym marihuana jest legalna, a jej rynek rozwija się przez cały czas, uznał Prokuratora Generalnego za kłamcę. Gardner na Twitterze napisał, że działanie Sessiona jest sprzeczne z tym, co on deklarował przed wyborami, co jest bardzo poważnym zarzutem. Stwierdził również, że decyzja Prokuratora Generalnego jest sprzeczna z wolą wyborców w Kolorado oraz w innych stanach. Zadeklarował chęć walki z tym stanem rzeczy. Jego celem jest teraz zapobieganie działaniom podejmowanym przez Prokuratora Generalnego w tej sprawie.

Nie tylko demokraci są przeciwko

Wielu Republikanów w Senacie również krytykuje decyzję Prokuratora Generalnego. Lisa Murkowski ze stanu Alaska, uznała to działanie za “destrukcyjne” i “godne ubolewania”. Natomiast Rand Paul z Kentucky, stwierdził, że rząd powinien się skoncentrować na innych sprawach, a kwestię legalizacji marihuany pozostawić poszczególnym stanom.

Pretensje również do prezydenta

Demokrata Ron Wyden z Oregonu ma natomiast pretensje do prezydenta. Trump miał umożliwić poszczególnym stanom samodzielne decydowanie o legalizacji marihuany. Uznał, że zamiast tego Prokurator Generalny prowadzi jakąś krucjatę przeciwko marihuanie. Wyden jest za tym, aby większy nacisk postawić na ochronę legalnych rynków marihuany, które stanowią część krajowego budżetu. Jak widać marihuana to w Stanach Zjednoczonych ciągle temat, który wywołuje bardzo dużo emocji, niezależnie od poglądów politycznych.

Weterani chcą legalnej marihuany

Wsparcie dla legalizacji marihuany medycznej wśród weteranów

Weterani bardzo mocno popierają zmiany przestarzałej polityki w zakresie legalizacji medycznej marihuany. The American Legion jest reprezentowany przez wielu konserwatywnych weteranów, jednak nie hamuje ich to przed perspektywicznym wypowiadaniem się w różnych kwestiach.

Ciekawe wyniki badań

Badania opublikowane w czwartek przez American Legion, największą krajową służbę wojskową weteranów wojennych, pokazują, że zdecydowana większość weteranów wojennych opowiedziała się za wykonywaniem dalszych badań nad leczniczą marihuaną. Warto też wspomnieć, o tym, że zdecydowana większość poparła również legalizację marihuany do celów medycznych.

Zmiany w tym zakresie

W zeszłym roku Legion przyjął rezolucję, która nakazywała Drug Enforcement Administration (agencja rządowa do spraw narkotyków), aby przeklasyfikowała marihuanę z obecnego statusu nielegalnej substancji na substancję, która ma potencjalną wartość medyczną. W rezolucji nakazano również DEA, aby wydawała licencje na finansowanie ze środków prywatnych produkcji marihuany. To bardzo duży krok, w porównaniu do tego, co dzieje się w Polsce. U nas od 1 listopada marihuana, niby jest obecna w aptekach, ale na możliwość jest kupienia po absurdalnie wysokich cenach trzeba będzie czekać może jeszcze rok albo i dłużej.

Odpowiedź na prośby weteranów

Verna Jones, dyrektor wykonawczy Legionu na konferencji prasowej z udziałem członków Kongresu, uznała, że chociaż prośby ludzi nie mogą stanowić prawa, to zależy jej na dobru weteranów. Przyznała również, że często słyszy od nich, że leczenie medyczną marihuaną im pomaga. Właśnie z tego względu, chcieliby, aby były kontynuowane badania nad tą substancją. Jednak na tej konferencji zostało powiedziane, że poparcie odnosi się wyłącznie do stosowania marihuany do celów medycznych. Używanie jej dla rozrywki nie będzie aprobowane przez tę organizację. W oświadczeniu możemy przeczytać, że: “Bardzo ważne jest, aby pamiętać, że American Legion NIE zaleca wykorzystania dla rozrywki marihuany” – czytamy w oświadczeniu.

Amerykańskie badania mogą pomóc innym

Uważam, że jest to słuszny kierunek. W dodatku, amerykańskie badania nad marihuaną, mogłyby w perspektywie czasu dać bardzo wiele korzyści innym krajom. Gdyby ktoś już udowodnił naukowo, jakie pozytywne działanie na ludzki organizm ma marihuana, łatwiej byłoby tworzyć nowe receptury i leki.

Polityczne działania

Mam wrażenie, że w tej dyskusji marihuana< stała się trochę polityczną kartą przetargową. W zeszłym miesiącu American Legion wezwał Donalda Trumpa, aby zawetował ustawę, która uchylała przepis, który odnosił się do ustawy o ochronie finansowej konsumenta. Zakazywał firmom przeprowadzania arbitrażu oraz odrzucania pozwów zbiorowych. Kolejny konflikt polityczny między Legionem a Trumpem dotyczył wydania przez tego ostatniego zakazu przyjmowania do wojska osób transpłciowych. Legion od razu sprzeciwił się takim działaniom, uznając, że osoby takie są w pełni zdolne do służby w amerykańskich służbach zbrojnych. Ewentualne wykluczenie z wojska powinno się opierać tylko i wyłącznie na cechach, które mogą negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie w wojsku, na przykład bardzo zły stan zdrowia. Płeć nie ma tu nic do rzeczy. W dodatku uznał, że ta gotowość do pełnienia służby powinna być oceniana przez kierownictwo z wyższego szczebla wojskowego, a nie przez prezydenta. Z tych wszystkich dyskusji jasno wynika, że Legion zawsze twardo stoi po stronie weteranów wojennych. I kobiet W końcu to on pierwszy dopuścił kobiety na początku 1919 roku do głosowania, co wtedy nie stanowiło powszechnej praktyki.

Lecznicza marihuana popierana przez weteranów

Wróćmy jednak do wyników badań, bo polityczne przepychanki, nie powinny mieć wpływu na wnioski z nich płynące. Badanie zostało przeprowadzone na 802 osobach. Wśród nich było 513 weteranów oraz 289 ich opiekunów. Z badań wynika, że 9 na 10 osób popiera badania nad medycznymi właściwościami marihuany, a cztery piąte popiera zalegalizowanie marihuany medycznej. Z badań wynika, że poparcie dla zalegalizowania marihuany oraz badań nad nią jest bardzo wysokie wśród weteranów i ich opiekunów, niezależnie od wieku, płci, skłonności politycznych i geografii. Właśnie ze względu na tak duże poparcie nie można ignorować wyników badań i myślę, że należałoby się nimi po prostu zająć.

Nie sugerujmy się nimi do końca

Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że badania zostały przeprowadzone przez organizację, która popiera wprowadzenie na rynek medycznej marihuany. Zwróćcie też uwagę, na to, że badanie nie uwzględnia wszystkich grup. Badanie zostało przeprowadzone na podstawie określonej listy weteranów. Jeżeli któryś z nich został nieprawidłowo zidentyfikowany na liście, to po prostu nie wziął udziału w ankiecie. W dodatku badanie odbywało się na podstawie nagranego na sekretarkę ankietera. Ludzie są bardziej chętni do współpracy, gdy słyszą kogoś, kto rozmawia z nimi na żywo. Osobiście słysząc takie nagranie, zawsze mam ochotę najpierw odłożyć słuchawkę, a później zastanowić się ewentualnie o co chodziło takiej osobie.

Kontrowersyjne wypowiedzi

Matt Gaetz stwierdził, że rząd amerykański cały czas od wielu pokoleń okłamywał naród amerykański, twierdząc, że medyczna marihuana, nie ma żadnych właściwości medycznych. Obecnie już wiadomo, że to nieprawda, bo konopie są wykorzystywane w leczeniu bardzo wielu chorób cywilizacyjnych, na przykład cukrzycy czy depresji. Matt Gaetz wyraził opinię, że liczy na to, że kroki prawne, w celu zmiany ustawodawstwa zostaną podjęte jak najszybciej. Na pewno takie działania bardzo ułatwiłyby prowadzenie badań nad medycznymi właściwościami marihuany.

Kolejne wnioski z przeprowadzonych badań

Z wyników przeprowadzonych badań, można stwierdzić, że niezależnie od miejsca zamieszkania oraz orientacji politycznej weteranów, popierają oni legalizację marihuany i badania nad jej wpływem na ludzki organizm, w szczególności jeśli chodzi o badania medyczne. Co ciekawe, taką opinie wyrazili zarówno weterani mieszkający w stanach, gdzie można legalnie kupić marihuanę, jak i w pozostałych. Szczegółowe wyniki kształtują się następująco: marihuanę popiera 9 na 10 zadeklarowanych liberałów, prawie tyle samo konserwatystów oraz 7 na 10 niezależnych. To bardzo dobry wynik. Jeżeli chodzi o wiek, to aż 3/4 osób w wieku 60 lat i więcej opowiedziało się za kontynuowanie badań nad medycznym wpływem marihuany na ludzki organizm. Natomiast w grupie wiekowej 18-30, takie poparcie wyrazili wszyscy. Warto zauważyć, że 60 procent ankietowanych było w wieku 60 lat lub starszych. Większość weteranów, którzy zażywają konopie indyjskie, ma ponad 60 lat.

Podsumowanie

Z badań jasno wynika, że zdecydowana większość weteranów popiera zalegalizowanie marihuany i kontynuowanie badań nad jej medycznymi możliwościami. Z tego względu, może warto byłoby zainteresować się bliżej tą kwestią i wprowadzić niezbędne zmiany w ustawodawstwie.